Drogi Włodku! 

    Jakże niespodziewanie i po cichu dobiłeś do ostatniej przystani… Zostawiłeś w głębokim smutku swoją najbliższą rodzinę, zostawiłeś swoich przyjaciół, zostawiłeś swoje osady, którymi sterowałeś na torach regatowych całej Europy… Zostawiłeś w smutku i żalu olimpijską rodzinę!


     W imieniu całej społeczności wioślarskiej z Płockiego Towarzystwa Wioślarskiego oraz Płockiego Klubu Olimpijczyka, w imieniu wielu przyjaciół i znajomych z Płocka żegnamy dzisiaj człowieka niezwykłego. Śp. Włodek do Płockiego Towarzystwa Wioślarskiego wstąpił w 1968 roku. Od razu zyskał ogromną sympatię całego środowiska wioślarskiego. Swoim zaangażowaniem, gotowością do współpracy zdobył zaufanie u trenerów i zawodników. Szybko zaczął osiągać sukcesy sportowe. Już w 1970 roku zdobył swój pierwszy tytuł mistrza Polski seniorów sterując słynną płocką czwórką ze sternikiem w składzie: Stanisław Bartkowski, Mieczysław Welenc, Grzegorz Filiński, Maciej Woliński. Przez wiele lat był reprezentacyjnym sternikiem. Tych medali było bardzo dużo… Na Mistrzostwach Europy w 1973 w Moskwie roku sterował płocką czwórką wiosłującą w składzie: Stanisław Bartkowski, Maciej Woliński, Sławomir Maciejowski, Bogdan Łopata. Startował w Mistrzostwach Świata MŚ 1977 w Amsterdamie wraz z Stanisławem Humięckim, Wiesławem Kujdą, Grzegorzem Nowakiem i Adamem Tomasiakiem. Ukoronowaniem kariery sportowej śp. Włodka był start w Igrzyskach Olimpijskich w Montrealu w 1976 roku. Razem z Jerzym Brońcem, Jerzym Ulczyńskim, Ryszardem Burakiem i Adamem Tomasiakiem wywalczył na olimpijskim torze regatowym VIII miejsce. Czynnym zawodnikiem w kadrze i Płockim Towarzystwie Wioślarskim był do końca lat osiemdziesiątych. Nawet po zakończeniu czynnej kariery sportowej wielokrotnie wsiadał do łodzi wioślarskiej sterując płockim osadom seniorów i weteranów. Swoje bogate doświadczenie i wiedzę przez wiele lat przekazywał młodym wioślarzom wspierając kadrę szkoleniową w PTW. Mimo, że od lat mieszkał poza Płockiem – przyjeżdżał na niemalże każde regaty organizowane w Płocku. Zawsze uśmiechnięty, spokojny i wesoły – tryskał optymizmem wzbudzając sympatię całego środowiska wioślarskiego. Ostatni raz mogliśmy się spotkać w marcu br. na zebraniu Płockiego Klubu Olimpijczyka….. Nikt z nas nie przypuszczał wtedy, że to ostatnie nasze spotkanie na przystani, z której odbiłeś w szeroki świat…. Włodku – zostaniesz w naszej pamięci na zawsze. Byłeś – jak napisała Twoja koleżanka klubowa – „najbardziej uśmiechniętym sternikiem, jakiego znało wioślarstwo – teraz, będziesz zapewne sterował u Najwyższego”….. Rodzinie, przyjaciołom, znajomym i wszystkim, którzy Ciebie znali – składamy wyrazy współczucia i głębokiego żalu.

                                                                                                                                                                                                       Odpoczywaj w spokoju!




strzałka do góry



© 2020 - PŁOCKI KLUB OLIMPIJCZYKA

Liczba odwiedzin strony: